Blog > Komentarze do wpisu
Ciągle po kole, cz. 2/What Goes Around Comes Around, Part 2
O pani Sarze Shner-Nishmit (urodzonej jako Sonia Dusznicka i mieszkającej przed wojną w Dusznicy) wiedziałem z jej listu do Fundacji Pogranicze. Odkryłem, że była kierowniczką Muzeum Domu Bojowników Getta w Zachodniej Galilei, jednak maile adresowane do niej pozostawały bez odpowiedzi/I knew about Ms Sara Shner-Nishmit (born Sonia Dusznicka, an inhabitant of Dusznica before the war) from her letter to Borderland Foundation. I found out she run the Ghetto Fighters' House Museum, but my emails to her went unanswered.

Dopiero niedawno namierzyłem w sieci jej syna, Moshe Shnera, profesora filozofii żydowskiej w Oranim College/Only recently did I locate on the web her son, Moshe Shner, professor of Jewish philosophy at Oranim College.




Od niego dowiedziałem się, że pani Sara wciąż żyje. Ma 94 lata. Za pośrednictwem Moshego udało mi się zadać jej kilka pytań. Efekt tej korespondencji przedstawiam poniżej/I found out from him that Ms. Shner was still alive, aged 94. Through her son, I was able to ask her a couple of questions. The results of our correspondence are presented below.


W jakim okresie mieszkała pani w Dusznicy? Jak pani wspomina to miejsce?

Mój ojciec, Mojżesz (Moshe) Dusznicki, kupił majątek w 1912 roku od polskiego szlachcica[1] do spółki ze swoim bratem Mordechajem (Mordhelem vel Markusem) i swoim znajomym Abramem Efronem. Efron wkrótce zmarł[2], a Mojżesz Dusznicki przejął prawa po wdowie po nim. (Córka Efrona, Mirian Efron, mieszkała w Izraelu, ale od wielu lat nie miałam z nią kontaktu).

Mój ojciec Mojżesz był polskim patriotą zakochanym w polskim języku i kulturze. Ukończył studia na Politechnice Warszawskiej, był inżynierem geometrą[3]. W czasie I wojny światowej został wysiedlony wraz z rodziną w głąb Rosji jak większość sejneńskich Żydów. Po kilku latach tułaczki na wygnaniu powrócił, przez krótki czas mieszkał w Sejnach, a potem przeprowadził się do Dusznicy.

Dom w majątku podzielony był na dwie części. W jednej mieszkał Mojżesz ze swoją żoną Leją i trzema córkami: Manią, Sonią (Sarą) i Lubą (najmłodszą). Drugą zajmował Boruch Dusznicki, syn Mordechaja.





Mieliśmy w domu kota i psa imieniem Fuks. Ojciec trzymał konie, na których jednak nie pozwalał nam jeździć. Któregoś razu próbowałam dosiąść krowy, ale szybko znalazłam się na ziemi [śmiech]. To znaczy, że trzymaliśmy też bydło. Uprawiane było żyto i inne zboża. Moja matka miała niewielki ogród warzywny. Pamiętam też rozległy sad wiśniowy.

Majątek był duży, miał 560 mórg[4]. Gospodarstwo było zaniedbane i podczas gdy budynki znajdowały się po polskiej stronie, większość gruntów leżała po stronie litewskiej. Prowadzeniem gospodarstwa zajmowali się Mordechaj i jego syn Boruch, podczas gdy mój ojciec nadal pracował w swoim fachu i dużą część zarobków inwestował w gospodarstwo, które nigdy nie było dochodowe.

Mieszkaliśmy w tak zwanym dworku [? - w oryginale "master's house"]. Zajmowaliśmy tylko część z jego wielu pomieszczeń[5], reszta stałą pusta. Po przeciwnej stronie stała obora, stodoła[6], gdzie lubiłyśmy się bawić, i stajnia. Nieco dalej stał murowany budynek zwany "barakiem", gdzie mieszkali robotnicy z rodzinami[7]. Było to ponure miejsce i być może

 to tam zaczęły się kształtować moje lewicowe poglądy.


Plan zabudowań majątku Dusznica ze "Szkicu podziału i klasyfikacji gruntów rozparcelowanego majątku Dusznica" z 1946 r. dołączonego do zbioru dokumentów księgi wieczystej. Oznaczenia: 1. dom, 2. stodoła, 3. spichlerz, 4. "barak", 5. obory, 6. mostek.


W tyle za "barakiem" płynął strumień, w którym razem z siostrami uczyłyśmy się pływać. Mieliśmy też piękny ogród, czy właściwie park, gdzie uwielbiałyśmy wspinać się po drzewach i przy okazji robić sobie dziury w sukienkach (powiedz swoim córkom, że to najlepsza zabawa pod słońcem).

W domu mówiliśmy w jidysz, a kiedy ktoś nas odwiedził (co zdarzało się całkiem często), przechodziliśmy na polski.

Rodzice w ogóle nie byli religijni i nie przestrzegaliśmy zasad koszernej kuchni.

Gdy miałam osiem lat, wysłano mnie do Mariampola do dziadka, Izaaka Finka, gdzie uczyłam się w szkole podstawowej[8], a w weekendy ojciec przemycał mnie przez granicę do Dusznicy. Kilka lat później wysłano mnie do wuja, do Suwałk.

Około roku 1925 przeprowadziliśmy się do Lazdijai (Łoździeje) ze względu na pracę ojca. Majątek wydzierżawiony został rodzinie Redaków, których pamiętam bardzo dobrze. Z jednym z młodych Redaków chodziłam nawet to gimnazjum w Lazdijai.

Mam bardzo ciepłe wspomnienia z Lazdijai, nasze stosunki z sąsiadami były doskonałe. Szczególnie pamiętam cudowny okres nauki w łoździejskim gimnazjum "Żiburys"[9]. Bardzo lubiłam naszego pryncypała, ojca Starkusa. Moją ukochaną nauczycielką była Salomeja Neris[10], której wiersze do niedawna jeszcze recytowałam. Byłam członkinią szkolnego teatralnego i często grałam główne role w naszych przedstawieniach. Mieszkaliśmy na ulicy Łoździejskiej[11].






Spis absolwentów gimnazjum "Żiburys" w Lazdijai. Pod nr 50 - Sara Dusznicka.


Ks. Jonas Starkus


Budynek gimnazjum przed remontem, rok 1994


Stan obecny


Salomeja Neris


Pokój na poddaszu, zwany "Karstas" (Trumna), w którym Salomeja Neris mieszkała jako nauczycielka.




Uczniowie klasy VI gimnazjum "Żiburys". W trzecim rzędzie od dołu siedzą od lewej Mina Matskovitsky, Sonia (Sara) Dusznicka. Rok prawdopodobnie 1930.


Zespół muzyczny klubu sportowego HaKoakh, Lazdijai, rok 1930. Górny rząd od prawej: Rukhama Idovitz, Shlomo Idovitz, Sonia (Sara) Dusznicka, Shulamith (Frida) Pilitovsky. Środkowy rząd od prawej: Asher Borovsky, Batia Prusak, Zorakh Idovitz, Olga Gurvitz, Khaia Hofman, Avraham Gordon. Dolny rząd od prawej: Yitskhak Upnitsky, Binjamin Staropolsky.


Czwarta od lewej w dolnym rzędzie: Luba Dusznicka.


Mieszkałam w Lazdijai do śmierci ojca w roku 1931. Mojżesz Dusznicki zmarł na raka i pochowany jest na cmentarzu żydowskim w Berlinie.

Jeżeli chodzi o nasze nazwisko, wydaje mi się, że pochodzi ono od nazwy wsi, i że tam tkwią korzenie rodziny. Nazwa majątku, z kolei, pochodzi od naszego nazwiska[12].

Przypisy

[1] Od Zofii Ejsmontowej, żony doktora Aleksandra Feliksa Bakinowskiego,  zamieszkałej (później?) w Strzelnie, woj. poznańskie.

[2] Dnia 7 stycznia 1920 w Saratowie w wieku 38 lat według aktu zgonu znajdującego się w zbiorze dokumentów księgi hipotecznej. Przyczyna zgonu: "czachotka" [?]. Pochowany na cmentarzu żydowskim w Saratowie.

[3] Tzn. geodetą.

[4] Czyli 308 ha, z czego 155.6 ha po polskiej stronie, a 152.3 ha po litewskiej.

[5] Wedle "Protokołu przejęcia na cele reformy rolnej" z dn. 2 grudnia 1944, dom mieszkalny miał wymiary 22 x 12 m, to jest powierzchnię parteru 264 m2.

[6] Był to potężny kamienny budynek o wymiarach 40 x 16 m, to jest o powierzchni 640 m2.

[7] Według "Wykazu pracowników zatrudnionych w majątku Dusznica" dołączonego do "Protokołu...", w budynku tym, o wymiarach 15 x 9 m, to jest powierzchni 135 m2, mieszkało osiem rodzin, łącznie 52 osoby, co daje średnią 2.6 m2 na osobę - ale należy zastrzec, że według niektórych źródeł miejscowych powyższa liczba jest zawyżona.

[8] W innym miejscu pani Sara pisze: "Początkowo miała prywatnego nauczyciela w majątku, a potem poszłam do szkoły w Łoździejach".

[9] Sejneńskie gimnazjum "Żiburys", przeniesione do Lazdijai po likwidacji powiatu sejneńskiego w roku 1925.

[10] Salomeja Neris (1904-1945), jedna z najwybitniejszych poetek litewskich, w latach 1927-1930 uczyła języka niemieckiego w gimnazjum "Żiburys".

[11] Oczywiste przejęzyczenie, pani Sara mieszkała na rogu Łoździejskiej w Sejnach, zaś w Lazdijai mieszkała na Seinu gatve (Sejneńskiej).

[12] To wydaje się mało prawdopodobne, jako że majątek Dusznica wzmiankowany jest już w połowie XVIII w.





Członkowie Hehalutz Hatzair (jednej z syjonistycznych organizacji młodzieżowych), Kaunas (Kowno), rok 1934. Sonia Dusznicka (tutaj już jako Sara Shner) na górze po prawej.


Sara Dusznicka, późne lata 50-te.


Maj 2007.


Od lewej: Sara Shner, jej wnuczki Ofie (17 lat), Rotem (8), Moshe Shner. Zdjęcie robi trzecia wnuczka, Gil (14). Maj 2007.


Moshe Shner o historii rodziny Dusznickich

Dziadek mojej matki od strony ojca nazywał się Mejer (Meir) Dusznicki. Jego żona nazywała się Rochel Lea.

Mój dziadek po kądzieli Mojżesz Dusznicki miał dwóch braci i trzy siostry. Najstarszy brat i najstarsza siostra wyjechali do Ameryki. Dwie z ich córek poznaliśmy (ale nie wiem, która była czyja). Jedna, Mildred Krown, mieszkała w Nowym Jorku, była bezdzietna, niedawno zmarła. Widziałem się z nią kilkakrotnie - urocza starsza pani. Druga mieszka w Pittsburgu i widziałem się z nią tylko raz wiele lat temu.

Mordechaj, średni brat, był adwokatem. Jego żona, Laska, pochodziła ze znanej żydowskiej rodziny Szapiro. Wojnę przeżyła tylko ich najmłodsza córka, Zippora (Fajge). Mieszkała w Izraelu i jako nazwiska używała tego samego hebrajskiego tłumaczenia nazwy Dusznica co moja matka. Znaliśmy ją bardzo dobrze - nigdy nie wyszła za mąż, ale adoptowała dziewczynkę, sierotę wojenną.

Kolejna z sióstr Mojżesza (ciotka Sary) nazywała się Chaja Sora. Wyszła za mąż za członka rodziny Kleif. Zginęła w Majdanku. Przeżył tylko młodszy z jej synów, po wojnie zamieszkał w Izraelu. Nie miał dzieci.

Najmłodszą z sióstr i ulubioną ciotką Sary była Ryfka Dusznicka-Litwin. Zginęła w Łodzi, ale jej dwoje dzieci zdołało wyjechać do Izraela zaraz przed wojną i mieszkają w Tel Awiwie.

Leja, matka Sary, pochodziła z rodziny Fink, jej dziadek nazywał się Izaak Fink, a babka Szejna. Była to ortodoksyjna rodzina. Leja Fink miała dwóch braci i pięć sióstr, a wielu z jej rodzeństwa zostało potem lekarzami. Najstarszą siostrą Lei Fink-Dusznickiej była Anna Goethlib, właścicielka wielkiej posiadłości magnackiej w Wembri [?]. Wszyscy bracia i siostry Lei zginęli w czasie wojny. Tylko jedna dziewczynka - kuzynka Sary - przeżyła w Belgii, pod koniec życia zamieszkała w Izraelu. Jej mąż zginął w czasie wojny, nie miała dzieci.

I jeszcze kilka impresji z Lazdijai:


Połozony tuż obok "Żiburysa" dom Motiejusa Gustaitisa (1870-1927), księdza, poety, tłumacza, kulturoznawcy i literaturoznawcy, nauczyciela, doktora filozofii, muzykologa i lingwisty. Gustaitis był pierwszym litewskim tłumaczem Baudelaire'a, Sarbiewskiego i poezji klasycznej. Autor m.in. sześciu zbiorów poezji, trzech monografii, pierwszego litewskiego podręcznika stylistyki. W roku 1924 Gustaitis założył tu muzeum, pierwsze w Dzukiji.



Seinu gatve. Czy w którymś z tych domów mieszkała rodzina Dusznickich?














Rynek w Lazdijai, 1937/1938.
środa, 30 maja 2007, marslaur

Polecane wpisy

  • Planowana publikacja / Publication upcoming

    http://studiogif.pl/soulsidestory/ Jest to podwójne wydawnictwo, łączące zdjęcia z bloga Soulside Story z fotografiami Suwalszczyzny, Sejneńszczyzny i Podlasia

  • WAŻNA INFORMACJA/IMPORTANT NOTICE

    Kolejne wpisy do odwołania znowu na http:/marcinimatylda.blox.pl New entries until further notice again on http:/marcinimatylda.blox.pl

  • W górę rzeki/Upstream

    Rzeczka Dusznica (Duśnica) łącząca jeziora Gaładuś i Hołny na odcinku od naszego mostku do ujścia jest potencjalnie spławna. Postanowiliśmy to sprawdzić. Na dzi